https://carlifestyle.pl/?p=2769
https://carlifestyle.pl/?p=2769

Legendarny projektant, odpowiedzialny między innymi za model F1 postanowił zrobić follow-up swojego przełomowego projektu, tym razem dla własnego brandu – Gordon Murray Automotive. Z najważniejszych rzeczy – supercar wyposażony będzie w V12, będzie posiadał manualną skrzynię biegów oraz… ważył poniżej tony!

Legendarny McLaren F1
Legendarny McLaren F1

Wspominaliśmy o tym nie raz, powiemy raz jeszcze. Era samochodów z silnikami benzynowymi powoli dobiega końca, jednak na szczęście odchodzą one z tego świata z tzw. przytupem. W obliczu ogólnego wzrostu elektryfikacji pojawiło się dosyć sporo nowych projektów niszowych samochodów sportowych, a także hiper-drogich, niezwykle potężnych egzotyków.

Concept T.50 - Gordon Murray Automotive
Concept T.50 – Gordon Murray Automotive

Jeden z najciekawszych to opisywany dzisiaj bolid Murraya – nazywa się T.50. Zaprojektowany według tych samych, rygorystycznych standardów technicznych, jakie przyświecały tworzeniu McLarena F1. Tak jak Mac, T.50 również ma być samochodem stricte zorientowanym na kierowcę. Na uwagę na pewno zasługuje układ rozmieszczenia pasażerów oraz ich ilość. Kierowca będzie zajmować centralne, środkowe miejsce, podczas gdy za jego plecami znajdować się będą dwa siedzenia dla pasażerów.

T.50 bierze wszystko co najlepsze ze swoich protoplastów.

Czytacie dalej? Świetnie! Przejdźmy zatem do silnika. Jednostka napędowa T.50 to twór Coswortha – potężne 3,9-litrowe V12 legitymujące się mocą 650km i zakresem obrotów sięgającym 12100rpm. Maksymalny moment obrotowy wynosić będzie 463nm. W formie ciekawostki, to o wiele wyższy pułap niż można uświadczyć np. w Aston Martinie Valkyrie. Choć silnik w porównaniu do swojego odpowiednika z Astona jest znacznie słabszy to i tak “będzie robić przeciąg”wszystko za sprawą wagi T.50, która ma sięgać zaledwie 980kg! Tak śmiesznie niską masę osiągnie on za sprawą wykorzystania włókien węglowych wszędzie tam, gdzie się da. W uzyskaniu tak niskiej wagi pomogą zapewne koncepcje “ogólnego obniżenia wagi pojazdów do 50%” autorstwa Murray’a:

Gordon Murray's iStream concepts
Gordon Murray’s iStream concepts

Przeniesienie napędu odbywać się będzie za pomocą manualnej, sześciobiegowej skrzyni biegów, a cała moc przekazywana będzie za jej pośrednictwem tylko i wyłącznie na tylną oś. Szykuje się nam więc horrendalnie szybkie i szalone, klasyczne RWD. Jak mówi sam konstruktor:

“Nie interesuje mnie absolutnie bicie rekordów prędkości lub przyspieszenia. Naszym celem jest dostarczenie najczystszych i najbardziej satysfakcjonujących wrażeń z jazdy każdym super-samochodem, jaki kiedykolwiek zbudowano – bądźcie jednak pewni, że to [T.50 – red.] będzie szybkie”.

Gordon Murray

T.50 będzie również wyposażony w aerodynamikę z tzw. “ground effect” za sprawą inteligentnego zarządzania przepływem powietrza w podwoziu i wielkiego wentylatora, który będzie dosłownie wysysał powietrze spod samochodu. Murray wskrzesił tym samym kontrowersyjny element aerodynamiczny zastosowany swego czasu w bolidzie Brabham BT46B, którego zakazano później w F1 w latach ’70. Dzięki wysysaniu powietrza spod bolidu, ten zyskiwał niewiarygodną przyczepność i bardzo duży docisk.

Gordon Murray

Wszystkie te smaczki Murray planuje upchać w samochodzie o długości zaledwie 4380mm i szerokości 1850mm. Będzie więc praktycznie tej samej długości co Porsche Cayman, będąc od niego niewiele szerszym. Cena pojazdu na chwilę obecną plasuje się na poziomie 2 milionów funtów (netto), Murray planuje wybudować 100 sztuk T.50, przy czym pierwsze egzemplarze mają trafić w ręce klientów już w 2022 roku. Cóż, trzymamy kciuki i powodzenia!

Chcesz być na bieżąco?

Zapisz się do naszego newslettera i otrzymuj najświeższe i najważniejsze informacje ze świata motoryzacji na swoją skrzynkę mailową!

Obiecujemy, że nie będziesz otrzymywać na swoją skrzynke śmieciowych informacji :)