Nasz mały świat motoryzacji rządzi się często swoimi prawami. Wszak to my – tunerzy, kolekcjonerzy, właściciele rzadkich, kultowych pojazdów – często jesteśmy mocno niezrozumiani przez resztę społeczeństwa. Przecież zadanie przemieszczania się z punktu A do B równie dobrze wykonałby seryjny volkswagen passat, jednak często decydujemy się na zakup zgoła pozbawiony sensu, kierowany emocjami i marzeniami. 

Największą bolączkę tego stanu rzeczy odczuwają ludzie którzy w potencjalnie tanie pojazdy pchają równowartość wielu średnich Polskich wypłat doprowadzając swoje perełki do stanu w którym chcieli aby się znalazły. Często na początku tej drogi efekt jest niewidoczny a równie bolesny dla kieszeni.  Jeszcze bardziej bolesny dla tych z nas, młodych marzycieli, którzy podjęli swój pierwszy krok w kierunku zmotoryzowania i dołączenia do środowiska europejskiego tuningu z mocno uszczuplonymi finansami.

Życie jednak często pokazuje jak bardzo mimo niezrozumienia reszty społeczeństwa potrafimy jako wąskie grono pozostawać zżyci i każdego kto chce być nam motoryzacyjnym bratem traktować z należnym mu szacunkiem. Tak właśnie było również tym razem.

Na jednej z grup motoryzacyjnych, której nazwy się nie wymawia, bo jest i chciałaby zawsze pozostać grupą tylko dla prawdziwych pasjonatów tuningu stroniąc od okazyjnych poszukiwaczy motoryzacyjnych informacji , pojawia się poniższy post, który natychmiast zyskuje ogromną popularność:

Takie zachowanie, bez względu na to, co jest jego celem, jest zwykłym aktem wandalizmu.  Natychmiast do akcji wkroczył między innymi Michał znany wielu ludziom z kanału na youtube Motobieda, który udostępnił tą informację. Rozpoczęły się również liczne udostępnienia drifterów, kierowców rajdowych, pasjonatów marki i całego motoryzacyjnego środowiska. Poszukiwania sprawców były na tyle dynamiczne, że w kilka minut po pojawieniu się tego znaleziska znana była nie tylko tożsamość osób ze zdjęcia ale również szkoła, do której uczęszczają i okolica, gdzie wykonane zostało zdjęcie.

Właściciel pojazdu postanowił skontaktować się z samym sprawcą tego wydarzenia przez instagram, gdzie jego próby uzyskania rekompensaty od sprawców zostały rażąco zbagatelizowane, co znacząco rozsiedziło całą społeczność. W obliczu całej wykreowanej sytuacji i za namową środowiska poprosiliśmy o komentarz szkołę, do której sprawcy całego zamieszania uczęszczają.  Na ogromny szacunek zasługuje zachowanie Pani Doroty Fortuna-Rataj, Dyrektor Dolnośląskiego Zespołu Szkół Medyczno-Sportowych, która zajęła się sprawą natychmiast po otrzymaniu informacji i rozpoczęła procedury pedagogiczne wewnątrz swojej placówki. Po kilku godzinach na nasze ręce spłynęło oficjalne pismo z przeprosinami  kierowane do właściciela auta pochodzące od samych zainteresowanych,a sytuacja zmierzała jednoznacznie ku rozwiązaniu.

Wobec powyższego postanowiliśmy wstrzymać wytoczone działa i ogólnopolskie media, które były zainteresowane pomocą w nagłośnieniu tej sprawy.  Sam akt wandalizmu nie jest oczywiście winą szkoły, lecz prawdopodobnie ma korzenie środowiskowe.

Największym problemem tego zachowania jednak jest to, że nie jest to odosobniony przypadek, a swoista narastająca wśród młodych ludzi moda.  W tym jednak konkretnym przypadku bardzo szybko znalazł się właściciel uszkodzonego pojazdu, a sprawcy zostali uwiecznieni.

Tyle szczęścia nie miało jednak wiele osób z całej Polski.  Pojawiły się liczne komentarze ze zdjęciami oraz opisy podobnych sytuacji w skali całego kraju, gdzie właściciele pojazdów nie mieli tyle szczęścia. Nam jednak pozostaje zadać chyba najważniejsze w całej tej sytuacji pytanie. Co jest źródłem tego zachowania? Z czego wynika nagła chęć wchodzenia na karoserię zaparkowanych pojazdów, uwiecznianie tego i udostępniania szerszej publiczności? Czy naprawdę jest to nowoczesny sposób pozyskiwania atencji? Bo w istocie sytuacja, którą tu opisuje przysłużyła się wzrostowi popularności tych osób, wszak zna ich teraz cała Polska! Pytanie jednak czy na pewno jest to właśnie to czego oczekiwali.

PP.

Chcesz być na bieżąco?

Zapisz się do naszego newslettera i otrzymuj najświeższe i najważniejsze informacje ze świata motoryzacji na swoją skrzynkę mailową!

Obiecujemy, że nie będziesz otrzymywać na swoją skrzynke śmieciowych informacji :)